Wspomnienia
wracają, wszystko w jednej chwili się wali. Chłopak nie daje rady. Zrywa się z
krzesła i wychodzi.
Jednak drogę
zawadza mu nieproszony gość…
- Co ty tu robisz? - warczy niezadowolony obecnością
dziewczyny.
- Przyszłam na imprezę, nie widać? - odgryza się.
- Nie - mówi obojętnie.
- Coś nie masz dzisiaj humoru - zauważa. Lekko się do
niego zbliżyła, spojrzała mu w oczy i stwierdziła - Zmieniłeś się Jack.
Chłopak nic nie odpowiedział. Ominą dziewczynę i wyszedł.
Brawer usiadł na schodach. Jego ręka wsunęła się do
kieszeni spodni. Wyciągną z niej paczkę papierosów. Wziął jednego i zapalił. Fakt,
zdarzało mu się zapalić, ale było to rzadkością. Zazwyczaj sięgał po papierosa
kiedy było mu ciężko, źle. To samo miejsce, ten sam zapach i ten sam człowiek,
inny Jack.
On tego nie znosi. Wyciąga papierosa z ust i z
nienawiścią rzuca nim o stary i zepsuty beton. Lekka przygniata go butem i
odchodzi. Jednak nie kieruje się do klubu, idzie w stronę przeciwną. Wkłada
ręce do kieszeni i powoli znika z pola widzenia. Idzie na ślepo. Żeby tylko
zapomnieć…
***
Dziewczyna o blond włosach ubrana w beżową bluzkę zmałymi kropkami i koronkowym dekoltem, w czarnych spodniach i wysokichbrązowych szpilkach, przemierzała alejki parku nerwowo spoglądając na zegarek,
znajdujący się na jej prawym nadgarstku. W ogóle nie zwracając uwagi gdzie
idzie. W końcu upada. Czuje pod sobą zimny chodnik. Powoli podnosi wzrok do
góry. Ujrzała wysokiego bruneta, umięśnionego i przystojnego. Wyciąga rękę do
dziewczyny, w geście pomocy. Ona jednak odrzuca i wstaje sama. Chłopak pomaga
pozbierać jej papiery, które wyleciały w skutek upadku.
Blondynka wyrywa mu jej własność. Wymija bruneta i znika
we mgle. On odwraca się, ale nie widzi dziewczyny. Mruży oczy, lecz na marne.
Nic nie zauważył. Ponownie wkłada ręce do kieszeni i odchodzi z miejsca
zdarzenia.
***
(Następny dzień)
Kimberly powoli otwiera zaspane oczy. Spoglądając na sufit
uśmiecha się. Chyba pierwszy raz od trzech lat. Jest szczęśliwa ze wczorajszego
dnia. Jednak uśmiech mija kiedy zaczyna rozglądać się po pokoju. Z grymasem na
ustach zwlekła się z łóżka i podeszła do szafy. Wybrała odpowiedni strój na
dzisiejszą pogodę. A ponieważ dzisiaj było pochmurnie i zbierało się na deszcz
dziewczyna założyła
beżową sukienkę w czerwone serduszka, długie czarneskarpetki i kapelusz. Włosy wyprostowała i rozpuściła. Jako dodatki wzięłakolczyki w kształcie kokardek, zwykłą bransoletkę i naszyjnik z różyczką.
Gotowa wyszła z łazienki i poszła do kuchni. Jak zwykle, zastała tam straszny
bałagan. Roztrzaskane butelki po piwie, winie lub wódce były porozwalane po
całym pomieszczeniu. Papierosy i inne używki
leżały porozsypywane na blacie. Ehh… bywało jeszcze gorzej. - pomyślała
Podeszła do szafki i wyciągnęła z niej jedno jabłko.
Założyła buty i chwyciła kurtkę. Dyskretnie zamknęła drzwi, tak aby nikt się
nie zbudził. Ostrożnie przekręciła kluczyk i odeszła.
***
Stała przed murami szkoły. Znowu przeszedł ją dreszcz. Co
jeśli ktoś się dowie? Jak zareaguje? - Te myśli droczyły ją zawsze gdy stała
przed tym budynkiem. Przełamała się. Weszła spuszczając wzrok.
Przesmykła się przez korytarz niezauważalnie. Podeszła do
szafki i wyciągnęła niepotrzebne książki z torby, zostawiając tylko te na
pierwszą lekcję. Kiedy zamykała szafkę zadzwonił dzwonek. Na sam dźwięk
wzdrygnęła. Włożyła torbę na lewe ramię i popędziła do klasy. Gdyby się
spóźniła lub przyszła równo z nauczycielem, musiała by tłumaczyć się przed
klasą. Biegła jak najszybciej, bo klasa znajdowała się na samym końcu szkoły. Nie zauważyła
grupki ludzi idących naprzeciwko. Wpadła na pewnego chłopaka. Ten pomógł jej
wstać. Pozbierał moje rzeczy i podał mi je. Spojrzałam na niego.
Chwila, chwila… To ten sam chłopak co wczoraj! On na mnie
wpadł! Albo ja na niego… nie ważne
Gubiła się w myślach. Po chwili zorientowała się co robi.
Zamknęła oczy i ominęła jego oraz resztę grupki. Jedyne co usłyszałam to
zdziwienie chłopaka
- To ona! Tamta dziewczyna….
♥♥♥
Przepraszam!
Przepraszam! Przepraszam!
Za co?
1: Że
dodaję tak późno
2: Że jest
tak krótki
3: Że jest
tak beznadziejny
Tak jestem
okropna, ale mam nadzieję, że nie jesteście złe :D
Okey
następny spróbuję (ale nic nie obiecuję) dodać we wtorek.
Tylko
wiecie zbliżają się święta i to różnie wypada.
Ale się
postaram
A! Dodałam zakładke z bohaterami! Wpadajcie :)
A! Dodałam zakładke z bohaterami! Wpadajcie :)
Dziękuję
wszystkim czytającym!
Do
następnego
Kocham ♥
No rzeczywiście trochę cię nie było :(
OdpowiedzUsuńAle już jesteś :D
super rozdział czekam na next :*
Rozdział boski i nie gadaj że do dupy. To ja powinnam przeprosić że nie dodaje rozdziału no ale co mam poradzić jak weny brak :(
OdpowiedzUsuńWika miałam tak samo
UsuńAle się przełamałam :-)
Bo ludzie przez 2 tyg nic nie napisałam o.O